Turyści popełniają duży błąd w Tatrach. „Nie wiemy, gdzie mamy się kierować”
Tatrzański Park Narodowy nagłośnił niedawno problem niszczenia kierunkowskazów przy szlakach. Choć ich nazwa nie pozostawia wątpliwości w sprawie przeznaczenia, nie dla wszystkich jest to oczywiste. Jedni niszczą je nieintencjonalnie, uderzając w nie czekanami w czasie oblodzenia. Inni zostawiają po sobie niemile widziane „pamiątki”, przez co stają się nieczytelne, nie wspominając o estetyce.
Niszczą tabliczki w Tatrach
„Na porządku dziennym jest pisanie, przyklejanie wlepek, naklejek i, niestety, zabieranie całych tabliczek” – powiedział w rozmowie z TVP3 Tomasz Zając z Tatrzańskiego Parku Narodowego. Co roku władze parku muszą wymieniać około stu drogowskazów, ale nie wszystkie nadają się do naprawy. TPN pokazał na zdjęciach kilka z uszkodzonych drogowskazów. Wlepki niemal całkiem zasłoniły ostrzeżenie po angielsku o spadających kamieniach. Na tabliczkach przy żółtym szlaku było pełno nacięć.
„No tak wyglądają niestety, jak co poniektórzy wskazują kijkiem gdzie byli. Ale jak zwrócisz uwagę, to oburzenie. Bo ja tylko delikatnie” – zauważyła jedna z turystek. „Na Suchej Przełęczy ostatnio nie było tabliczki do Doliny Cichej” – czytamy w innym komentarzu.
To nie tylko koszt dla władz parku, ale przede wszystkim problem dla turystów. „Jesteśmy tutaj drugi raz, ale po długim czasie i w zasadzie nie wiemy, gdzie się kierować” – powiedziała TVP3 jedna z nich. Nieczytelne lub zniszczone oznakowanie może sprawić, że ktoś zabłądzi, a w trudnych warunkach ulegnie wypadkowi. Drogowskazy informują też o tym, ile potrwa wędrówka, co ma duże znaczenie w razie pogorszenia pogody czy przed zmrokiem.
Kary za niszczenie tabliczek
Za niszczenie i kradzież tabliczek grożą kary. Oryginalne drogowskazy można czasem zdobyć legalnie. Trafiają na charytatywne aukcje internetowe organizowane przez Tatrzański Park Narodowy.